Na sportowo-biznesowo






Może tak właśnie trzeba zrobić. Wynająć boiska. Na tych kilku stadionach, które właśnie powstają, zamiast grać w piłę organizować jakieś mitingi lekkoatletyczne, skoki spadochronowe do celu lub pokazy filmów na gigantycznym ekranie. Można byłoby rozwiązać reprezentację kraju i za zaoszczędzone pieniądze urządzać na przykład wielkie sceny batalistyczne. Niecki stadionów napełnić wodą i jak w rzymskim Koloseum inscenizować historyczne bitwy morskie. A wybierać tylko te, w których polski oręż odegrał znaczącą rolę, żeby kibice wiedzieli, że nasi gieroje są w stanie w ogóle komukolwiek sprostać.